S³yszê jej g³os
ka¿e przestaæ mi biec
¶rodek dnia, ciagle biegnê
do koszmarów z dzieciñstwa
mam 20 lat, wszêdzie kolor pastelowy
pó³oddech pomiêdzy trochê a wystarczy.
Jestem coraz dalej
coraz s³abiej s³yszê,
stan±c i siê odwróciæ?
Patrzeæ jak budowany babilon
zajmuje dusze, cia³o i ulubione miejsce
w knajpie
mdl±ce pop³uczyny nagrod± za niebycie
ból zaciskanych powiek.
Miêkko¶æ spotykaj±cych siê d³oni.
Jestem.
Spotkanie dwóch spojrzeñ
osób patrz±cych w przeciwnych kierunkach.
Kochanie powiedz co¶
niech ten krzyk nie bêdzie niemy.
Kochanie... chod¼ ze mna.
NIE
Znów Biegnê
do lasu
do lasu
do lasu.
Nie mogê siê spó¼niæ
¦mieræ odchodzi o zmierzchu
Boi siê ciemno¶ci.
jak ja